ROK UTRACONY

ROK UTRACONY

Dwukrotna fala pandemii covit-19 jaka nawiedziła nasz kraj w 2020 roku odczuła katastrofalnie cała polska kultura, a zwłaszcza takie jak nasz – chóralne zespoły senioralnie. Straciliśmy nie tylko rok przyjemności śpiewania, co przy średniej wieku naszych chórzystów jest szczególnie przykre, ale też przy braku możliwości koncertowania straciła dochody kasa chóru.

            Sytuację uratowało styczniowe kolędowanie mimo że część koncertów była bezpłatna. Łącznie zaśpiewaliśmy w styczniu dwanaście razy, czyli praktycznie trzy razy w tygodniu. W większości było to śpiewanie kolęd podczas mszy św. i krótki koncert po niej.

            Niestety już 12 marca, rozwój pandemii zmusił Zarząd do zawieszenia prób i odmówienia wcześniej planowanych koncertów.
Na krótko przed corocznym występem w kościele podczas mszy św. 
w rocznicę śmierci (14.06) naszego Patrona – prof. Stefana Stuligrosza odbyliśmy kilka prób, aby ponownie je zawiesić przed lipcowym tradycyjnym urlopem.

            W sierpniu od lat nie pojechaliśmy do Zbąszynia, ale po kilku próbach, w niepełnym składzie wyjechaliśmy po raz trzeci na warsztat szkoleniowo-wypoczynkowy w Międzywodziu, tym razem za własne pieniądze. W trakcie pobytu nad morzem wykonaliśmy dwa koncerty dla uczczenia 100 rocznicy urodzin prof. Stefana Stuligrosza. Podobnie jak przed rokiem pierwszy odbył się w kościele Międzywodziu, a drugi
w Dziwnówku, również w kościele dla mieszkańców i pacjentów Ośrodka Rehabilitacyjno-Wypoczynkowego „Contessa”. Obydwa bardzo udane koncerty odbyły się z udziałem Andrzeja Ogórkiewicza solisty Teatru Wielkiego w Poznaniu i cieszyły się dużym zainteresowaniem i przyjęte zostały bardzo ciepło. Prof. Andrzej Ogórkiewicz prowadził też podczas warsztatu zajęcia z emisji głosu. Miłą niespodzianką była wizyta na koncercie w Międzywodziu prezesa zaprzyjaźnionego z nami Chóru „Harfa” z Warszawy – Tadeusza Chartlińskiego, przebywającego nad morzem na urlopie.

            Po powrocie z warsztatu wznowiliśmy próby, lecz ze względu na nową falę pandemii, mając na względzie że większość z naszych członków jest wiekowo w strefie najwyższego zagrożenia i ze względu na ograniczoną absencję na próbach, Zarząd zawiesił dalszą działalność chóru z końcem października. Niestety do chwili obecnej nie udało się odbyć prób
i zaplanowanych koncertów wobec dalszego rozwoju sytuacji pandemicznej, co nie napawa też nadzieją na szybki powrót do normalnej działalności.

            Jaka to jest strata wystarczy stwierdzić, że o ile w latach poprzednich wykonywaliśmy w roku 30 do 35 koncertów, to w minionym było tylko 15 występów. Pozostaje tylko żyć nadzieją, że jeszcze w tym roku , szczepiąc się, wrócimy do normalności, ale utracone godziny przyjemności ze śpiewu już nikt nam nie zwróci…. /CEGE/

„Cicha noc” w Krakowie

Komentarze zostały zablokowane.